Przeciwko krewkiemu prokuratorowi toczą się już trzy postępowania dyscyplinarne
Bałucki prokurator Wojciech L., wywołał po pijanemu awanturę rodzinną i zdemolował własne mieszkanie. Interweniowała policja.
Prokurator został przewieziony do izby wytrzeźwień. Przeciwko niemu toczą się już trzy postępowania dyscyplinarne.
– Właśnie badamy to zdarzenie – poinformował nas Krzysztof Derendarz, szef Prokuratury Okręgowej w Łodzi. – Nic więcej nie mogę powiedzieć. Pod koniec ubiegłego roku dwaj bałuccy prokuratorzy wywołali po pijanemu awanturę w pubie. Wojciech L. został zatrzymany przez policję i odwieziony najpierw do izby wytrzeźwień, a później do domu. Natomiast jego szef udał się do komisariatu policji i po pijanemu chciał przeprowadzić kontrolę, a na koniec zwolnić z pracy służbę dyżurną. Po naszej publikacji sprawą zajęła się Prokuratura Apelacyjna w Łodzi. Wszczęto postępowanie dyscyplinarne i w połowie marca materiały wobec Wojciecha L. przesłano do Prokuratury Generalnej. Drugim uczestnikiem awantury i jednocześnie ówczesnym szefem bałuckiej prokuratury zajął się po naszej publikacji rzecznik dyscyplinarny Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi. Pod koniec kwietnia br. prokurator apelacyjny wystąpił z wnioskiem o odwołanie go z pełnionej funkcji. W lipcu minister sprawiedliwości, prokurator generalny Lech Kaczyński odwołał szefa bałuckiej prokuratury. Wojciech L. był na długoterminowym zwolnieniu lekarskim. Później został zawieszony w pełnieniu obowiązków służbowych.
Jednak 11 lipca komisja dyscyplinarna przywróciła go do pracy. Oddelegowano go do prokuratury na Widzewie. Popracował kilka dni i znów dał znać o sobie. Pewnego dnia przyszedł do pracy po kilku głębszych. Gdy szefowa wraz z zastępcą widzewskiej prokuratury chcieli go poddać badaniu na alkomacie, odmówił. Zabrał akta sprawy i wybiegł do sądu rejonowego. Jego przełożeni ruszyli za nim w pościg. Wojciech L. został złapany nim zdążył wejść na salę rozpraw. Po tym zdarzeniu prokurator okręgowy zawiesił ponownie Wojciecha L. i obecnie w tej sprawie także toczy się przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne.
Autor artykułu: ćma